O człowieku, który uzależnił się od trzeźwości

Przenieśmy się na chwilę do alternatywnej rzeczywistości. Żył w niej pewien człowiek, który uzależnił się od trzeźwości. Nie chciał tego, ale trudna sytuacja w jego życiu sprawiła, że jeden niewinny wieczór bez używek zamienił się w tydzień, następnie miesiąc i rok. A potem człowiek ten pogrążył się w trzeźwości na dobre…

Continue reading „O człowieku, który uzależnił się od trzeźwości”

Świata nie zbawię…

Ostatnio moje posty były raczej lekkie pozbawione głębszych przemyśleń- co być może jest pewnym rozczarowaniem dla części z Was… Muszę więc te właśnie osoby zmartwić- prawdopodobnie tych poważniejszych wpisów, w których próbuję przekazać swoje mądrości będzie coraz mniej. Dlaczego? Już wyjaśniam…

Continue reading „Świata nie zbawię…”

Ostatni raz

Od tygodnia pisałam post o kosztach życia w Niemczech, ale jako, że będzie on nieco dłuźszy, póki co nadal jego końca nie widzę. Natomiast ni z tego, ni z owego wpadł mi do głowy nowy temat- i to o dziwo związany z narkotykami, choć myślałam, że więcej już w tej kwestii nic nie napiszę… Mowa dziś nie o samym nałogu, a o wyjściu z niego. Chciałabym przekazać kilka oczywistości, które nie dla wszystkich tymi oczywistościami są…

Continue reading „Ostatni raz”

Wyjście ze strefy komfortu

Wprawdzie po czasie widzę, że stylistycznie ten post nie był najpiękniejszy, no ale jednak poruszał ważny temat (leniwa Zuzanna nigdy nie czyta tego, co napisze po raz drugi 😛 )

 

Dzisiaj będzie kilka słów o tym, co wielu hamuje w podjęciu decyzji o wykonaniu jakiegoś większego kroku w kierunku powrotu do zdrowia i zerwania z nałogiem- o naszym lęku przed konsekwencjami, jak…

Źródło: Przekraczanie własnych granic