Egocentryczny tekst o Autorce

Nigdy nie napisałam postu typowo o samej sobie. Zawsze wydawało mi się, że jest to temat mało interesujący dla czytelników. Dotarło do mnie jednak, że większość z Was wie o mnie tyle, że miałam nieciekawą przeszłość narkotykowo- jedzeniową, z której udało mi się wygrzebać i teraz prawię morały innym. I tak sobie zaczęłam myśleć, że przedstawiłam Wam bardzo niepełny i nie do końca prawdziwy obraz mojej osoby… Pomyślałby kto, że rzeczywiście taka jestem dojrzała, poważna i doświadczona…

Przedstawiam Wam więc kilka faktów o mnie, o których nie mieliście pojęcia (o ile oczywiście nie znacie mnie osobiście):

1. Jazda konna od mniej więcej 7-8go roku życia jest moją największą pasją. Było po drodze wiele innych hobby, które się wypalały i szły w niepamięć, ale z koni nigdy nie zrezygnowałam. W stajni mogłam spędzać po kilka godzin i wciąż zawsze było mi mało, a posiadanie własnego wierzchowca do dziś pozostało moim największym marzeniem…

374463_511603572198179_2026872097_n

2. Majonezowa fobia
Pewnie jeszcze pożałuję faktu, że przyznałam się do tego publicznie, ale mam majonezową fobię. I nie chodzi tylko o to, że nie lubię smaku majonezu, nie… Ja się go dosłownie boję. Brzydzi mnie dotykanie talerza, na którym są jeo resztki, a młodsza siostra w przeszłości chcąc doprowadzić mnie do płaczu, goniła mnie z plastrem szynki z majonezem po mieszkaniu. Małym sukcesem jest fakt, że już jestem w stanie dotknąć zamkniętego opakowania z tym „specjałem”.

3. Jednorożcowa rodzina
Tak, mam 22 lata i tak, mam całą rodzinę pluszowych jednorożców. W sumie na chwilę obecną 10 sztuk, a dochodzą do tego jeszcze inne zwierzaki. No i od kiedy zaczęłam szydełkować, ta ilość dość szybko się powiększa… Swoją drogą, jak już jesteśmy w tym temacie, zapraszam Was serdecznie do mojego nowo otwartego sklepu na Etsy!

6tag-2951428257-1360967129528871952_2951428257

4. Brak zdjęć
Być może kogoś przypadkiem zastnowiło, dlaczego tak mało na blogu, czy nawet Instagramie moich zdjęć? Cóż… Odpowiedź jest bardzo prosta: Jestem niefotogeniczna. Nie, nie mówię, że brzydka. Ale na zdjęciach zwyczajnie zawsze wychodzę kiepsko. To dziwna mina, to skrzywiona postawa… Niezależnie, czy zdjęcie jest pozowana, czy robione z zaskoczenia. Jestem pod tym względem przypadkiem nieco beznadziejnym. Także cieszcie się z ilości zdjęć w tym wpisie, bo długo kolejnej takiej dawki nie dostaniecie! (Poniżej zdjęcie, które udało mi się zrobić po około 30 próbach, a i tak szału nie ma)

Zrobione przy użyciu Lumia Selfie

5. Książki, a właściwie ich brak. Nie czytam i pewnie za przyznanie się do tego niektórzy spaliliby mnie na stosie. Ostatni raz przeczytałam tekst dłuższy niż 5 stron z własnej woli jakieś 2-3 lata temu. Przedtem robiłam to też raczej w „celu wyższym”, tzn. czytałam nienmieckie kryminały dla poprawienia swojego języka, a nie dla przyjemności. Artykuły, wpisy na blogach- jak najbardziej. Książki- to nie moja bajka…

6. Stosunek do używek
Myślę, że w tej kwestii należy Wam się kilka wyjaśnień z mojej strony. Wprawdzie sama zerwałam ze wszelkimi używkami, natomiast nie jest to tak, że stałam się jakimś strasznie drętwym pogromcą imprezowania. Nie mam nic przeciwko, gdy ludzie wypiją sobie kilka piw, albo nawet zapalą jointa. Staram się tylko ostrzegać osoby, dla których staje się to celem życia. Wiem też, że niektórzy (w tym chociażby ja) nie znają umiaru i dlatego powinni całkiem dać sobie spokój.

14720510_1394811843877343_5113912324520604048_n

7. Królowa lakieru do włosów
Tak, wiem, że szkodzi, ale to moje małe uzależnienie od lat. Ostatnio i tak ograniczyłam jego zużycie, ale bardzo długo moja „tarcza” należała do moich znaków rozpoznawczych.

8. Chaos to również nieodłączna część mnie.  Naprawdę nie chcielibyście zobaczyć, jak wygląda kuchnia po przygotowywaniu przeze mnie obiadu. Albo stół, gdy jestem sama w domu i nikomu nie przeszkadzam…

Na chwilę obecną nie przychodzi mi do głowy więcej ważnych i mniej ważnych faktów na mój temat. Mam nadzieję, że dzięki temu postowi dałam się Wam nieco poznać i nabrałam „ludzkiej twarzy”.