Kobieta na informatyce

Znowu zaniedbałam publikowanie postów…. Tak to już ze mną jest, że miewam okresy, w których mimo, że różnych przemyśleń i pomysłów na posty mam sporo, nie potrafię sklecić tych kilku akapitów z sensem. Dziś jednak cierpię na lekką bezsenność po pracy, więc postanowiłam podzielić się moimi przemyśleniami w temacie, który dotyka mnie każdego dnia, czyli kilka słów o tym, jak to jest być kobietą na informatyce.

Niby mamy XXI wiek, niby mamy równouprawnienie, ale jednak w pewnych dziedzinach obecność kobiet nadal sporo osób zadziwia. Nie, nie jestem jakąś szczególną feministką, ale mówię serio, każdego dnia spotykam się z jakimś dziwnym traktowaniem mojej osoby tylko dlatego, że jestem kobietą studiującą IT. Zaczynając od moich ulubionych tekstów w stylu „serio, ty studiujesz informatykę?” (a niby co w tym dziwnego?!), przez jakieś dziwne zachowanie moich kolegów z uczelni tłumaczących mi za każdym razem każde zadanie, choć o to nie proszę, bo najwyraźniej wychodzą z założenia, że na pewno go nie rozumiem, aż po fakt, że na jednym z uczelni wyższych w Bremie jest kierunek „informatyka dla kobiet”(a co, na zwykłej nie dadzą sobie rady?).

Mam często takie poczucie, że nie mogę sobie pozwolić na żaden błąd albo nie wiedzę, bo od razu byłyby podśmiechiwania „no tak, te baby…”. Dlatego na każde spotkanie z moimi grupami, z którymi pracuję przychodzę przygotowana bardziej niż pozostali. Niestety, wiem, że ja sobie na respekt innych w przeciwieństwie do moich kolegów muszę zapracować…

Fakt faktem, że kobiet na kierunkach technicznych jest rzeczywiście znacząco mniej niż mężczyzn (w Niemczech ta różnica jest chyba jeszcze bardziej ekstremalna, niż w Polsce), więc poniekąd jestem w stanie zrozumieć, że dla niektórych jesteśmy „egzotyką”. Zdaję sobie też sprawę, że chociażby moi koledzy, których podałam za przykład pewnie po prostu chcą być mili, a ja się głupia czepiam. Ale Panowie, mam do Was taki drobny apel: w tej kwestii po prostu traktujcie nas, jak równych sobie. Tak, jesteśmy na tym punkcie nieco przewrażliwione- ale mamy ku temu powody…