Kolejny nowy początek

Po zaledwie dwóch miesiącach pisania na moim poprzednim blogu zdecydowałam się na założenie nowego. Powodem jest fakt, że szczęśliwie tematy narkotyków i zaburzeń odżywiania przestały być jedynymi sprawami zajmującymi moją głowę. Coraz częściej przychodziły mi do głowy pomysły na całkiem inne posty kompletnie niepasujące do koncepcji Diety Na Dopingu. Dlatego właśnie postanowiłam zacząć z czymś zupełnie nowym, gdzie będę mogła dzielić się z Wami wszystkim, co akurat zajmuje moją głowę 😉

Jako, że będą to rzeczy najróżniejsze i cięzko byłoby nadać blogowi jakiś sensowny tytuł, nazwałam go po prostu swoim nazwiskiem (nie, to nie jakiś objaw mojego narcyzmu 😛 ).
Do tych, którzy chętnie czytali mnie właśnie ze względu na tematy, które poruszałam- spokojnie, o uzależnieniach i jedzeniu nadal czasem będzie. Pewnie przez jakiś czas nawet dość często, bo swoich przemyśleń w tym względzie jeszcze nie wyczerpałam 😉
Przepraszam „starych czytelników” za swoją długą przerwę w pisaniu i jak zwykle nieogarniętą grafikę (ja już taka jestem roztrzepana po prostu i muszę mieć przypływ weny, żeby się za cokolwiek zabrać, albo uprzejmych ludzi, którzy zechcą mnie w tym wyręczyć…), postaram się już nie robić takich numerów i wrócić do regularnego pisania.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga!