Postanowienia noworoczne

Jak zwykle jestem nieco spóźniona, ale stwierdziłam, że od Nowego Roku minął dopiero tydzień, więc jeszcze te wpis pasuje. Dzisiaj będzie o postanowieniach noworocznych i o tym, dlaczego ja co roku je sobie robię.

Niby się mówi o tym, że każdy dzień jest dobry, żeby zacząć jakąś zmianę, a niekoniecznie 1 stycznia, ale mi na przykład osobiście w takie dni jest łatwiej się zmotywować. W ciągu roku często odkładam swoje decyzje na później, no bo co za różnica, czy zacznę 12, czy 13 lipca? A Nowy Rok jest momentem podsumowań tego, co nam się w poprzednim udało, a czego jeszcze nie i rozmyślań na temat tego, co chcielibyśmy zmienić. Jako przykład, przez ostatnie tygodnie 2016 roku przeżywałam kolejny nawrót kompulsji i nie umiałam znaleźć w sobie motywacji, żeby choć jeden dzień się im nie poddawać, choć przecież wiedziałam, że potrafię, bo nieraz mi się to już udawało. A tu nadszedł pierwszy stycznia i od tego momentu mam za sobą tylko jedną wpadkę, mimo, że miałam naprawde ciężki okres pod tym względem przez już dość długi okres.

Często spotykam się też ze stwierdzeniem, że cała ta motywacja nie trwa długo i kończy się wraz z pierwszą porażką. Nie wiem, może inni tak mają, ale ja nie. Bo jak mówię, jedno potknięcie już miałam. Inna sprawa, że ja trochę w inny sposób wyznaczam swoje cele niż znaczna część ludzi, Jednym z moich postanowień jest na przykład napisanie 45 postów w ciągu roku (reszty nie zdradzę :)). Czyli nawet, jeśli w którymś tygodniu żadnego nie napiszę, to jeszcze nic straconego- bo mogę w następnym napisać dwa. Postanowienia w stylu „ani razu nie tknę słodyczy” są bez sensu, bo prawdopobnie w którymś momencie jednak ci się zdarzy. I co wtedy? Wszystko bez sensu i stracone, teraz będę je jeść już codziennie garściami?

Nie wiem, ile z moich postanowień rzeczywiście uda mi się zrealizować- ale nawet, jeśli w którymś momencie z niektórych z nich zrezygnuję to zawsze przynajmniej mogę powiedzieć, że próbowałam, może przynajmniej przez kilka tygodni/miesięcy będę mieć satysfakcję ze swoich sukcesów. A każdy dzień, w którym jesteśmy z siebie zadowoleni jest, moim zdaniem, bardzo cenny.

A Wy? Macie swoje noworoczne postanowienia?

 

Źródło obrazka:
http://www.liderempresarial.com/wp-content/uploads/2014/05/listas.jpg