LUDZIE I ICH PRACA: #4 Fotograf

Zapraszam Cię do kolejnego już wywiadu z serii Ludzie i ich praca. Tym razem miałam przyjemność rozmawiać z Aleksandrą- fotografem i studentką grafiki komputerowej.

Ja: Opowiedz kilka słów o sobie- jak się nazywasz i czym się zajmujesz?

Aleksandra (A): Mam na imię Aleksandra. Jestem studentką grafiki komputerowej, oraz fotografem w wolnych chwilach. Te wolne chwile powoli zajmują coraz więcej miejsca w moim życiu ale w ogóle mi to nie przeszkadza.

Ja: Jak długo zajmujesz się już fotografią? Kiedy zaczęła się ta fascynajcja?

A: Fascynacja zaczęła sie w okresie buntu młodzieżowego, gdy, jak każdy nastolatek, byłam przeciwko wszystkiemu, co możliwe. Nikt mnie nie rozumiał – w tym ja siebie też nie. Nie wiedziałam, co z sobą zrobić. Wtedy dostałam najlepszy prezent od ukochanej mamy: pierwszy aparat. Od razu to wszystko mi się spodobało- pokazywanie innym mojego punktu widzenia, odkrywanie różnych możliwości jednego obiektu oraz uchwyt momentów, które tak naprawdę nigdy już się nie powtórzą. I tak chodziłam z tym aparatem wszędzie, gdzie to możliwe, stale naciskając na „spust” przez kilka ładnych lat. Wszystko rozwinęło się bardziej, gdy zmieniłam miejsce zamieszkania i odkryłam, że istnieją specjalne szkoły, gdzie mogę nauczyć się więcej, niż z gazet, czy internetu. Wtedy zainwestowałam w pierwszy aparat analogowy, zaczęłam sama wywoływać zdjęcia i odkrywałam moją pasję na nowo- już z tej profesjonalnej strony. I tak to już trwa 7-8 lat, nadal mi sie nie znudziło i szybko nie znudzi.

fotografia

Ja: A w którym momencie postanowiłaś na swojej pasji również zarabiać? Jak rozpoznałaś, że jest to już właściwy moment na to, żeby fotografia zaczęła być czymś więcej, niż tylko hobby?

A: Znając mnie, sama nigdy bym na to nie wpadła. Zawsze mówiłam sobie, że nie jestem wystarczajaco dobra, żeby być z siebie zadowolona, a co dopiero by ktoś chciał za to płacić. Zmieniło się to wtedy, gdy zaczęli namawiać mnie do tego moi nauczyciele. Zapewniali mnie, że warto i nie ma się czego bać- jedyne ryzyko to to, że mogę zdobyć dodatkowe doświadczenie w fotografii pracując z różnymi twarzami i to, że zarobię kilka groszy na swoje wydatki. Wydaje mi się, że zawsze wiedziałam, że nie będzie to zwykłe hobby, zawsze z tyłu głowy siedziała mi idea że to właśnie jest mój pomysł na życie.

Ja: A kogo lub co najczęsciej fotografujesz? Osoby prywatne chcące po prostu ładnej sesji zdjęciowej? A może wydarzenia kulturalne, lub naturę?

A: Wszystko! A tak naprawdę są to osoby prywatne, które mają ochotę na ładne zdjęcia do albumu. Za wydarzeniami nie przepadam, ale zdarza mi się zrobić kilka zdjęć od czasu do czasu. Naturę uwielbiam- jest tak samo zmienna, jak ludzkie twarze.

Ja: Może to będzie nie do końca dyskretne pytanie, ale: Jesteś w stanie utrzymać się z samego fotografowania, czy jest to jedynie dodatkowy przychód? A jeśli póki co to nie wystarcza „na życie”- czy masz w planach zmienić to w przyszłości i rozwinąć swoją działalność?

A: Jest to dodatkowy dochód, ale dopóki sprawia mi ta nadal taka przyjemność, jak na początku- nie przeszkadza mi to. W planach mam oczywiście rozwinięcie tego wszystkiego. Powoli inwestuję w sprzęt, oświetlenie oraz inne akcesoria potrzebne do zdjęć. Jestem na etapie wolnej inwestycji i wierzę całym sercem, że to do mnie wróci.

Ja: Tego Ci z całego serca życzę! Jakie rady dałabyś początkującym fotografom?

A: Dziękuję! Hmm… Żeby nauczyli się zasad fotografii do tego stopnia, by potrafić je stosować nie myśląc o nich, oraz- z mojego doświadczenia- by nie dali się zdemotywować innym. Nie można odpuścić nawet, gdy wszyscy wokół przekonują, jak bezsensowne jest nasze zajęcie. Dopóki wierzymy sami w siebie, jesteśmy pewni, że to właśnie chcemy robić, oraz znamy swoją wartość, nikogo zdanie nie liczy się bardziej od naszego własnego. W końcu to nasze życie a nie innych.

Ja: Święte słowa! A jeszcze z pytań bardziej technicznych: Czy, żeby zacząć robić dobre zdjęcia potrzebny jest drogi sprzęt, czy na początek wystarczy nam jakikolwiek aparat fotograficzny?

A: Zawsze lepiej pracuje się na dobrym sprzęcie. Efekt końcowy też jest dużo lepszy. Jednak dla tych, którzy chcą, a nie mogą sobie pozwolić na takie rzeczy, najlepiej będzie kupić stary, ale sprawny aparat analogowy na klisze. Efekty są świetne, a koszty takiego aparatu są dużo niższe.

Ja: To bardzo cenna wskazówka. Myślę, że moi czytelnicy chętnie zobaczyliby Twoje fotografie- gdzie można Cię znaleźć w sieci?

A: Na moim Facebooku (https://www.facebook.com/AleksT.Pictures) można znaleźć masę zdjęć w różnych kategoriach.

Ja: Zbliżamy się do końca rozmowy… Może jest jednak coś, co chciałabyś dodać od siebie?

A: Wszystko, co powiedziałam jest wyłącznie moją osobista opinią. Najlepiej patrzeć na wszystko krytycznym okiem, a jeszcze lepiej wyrobić sobie swoją własną.

Ja: Dziękuję Ci serdecznie za interesującą rozmowę.

A: Również dziękuję i życzę powodzenia w dalszej karierze!