LUDZIE I ICH PRACA: #1 Psycholog- wywiad z Pauliną Gaworską

Ten wpis jest rozpoczęciem nowej nowej serii wywiadów o nazwie Ludzie i ich praca. O co chodzi? Otóż, jak być może wiesz, mam młodszą siostrę w klasie maturalnej. Siostrę, która chyba nie do końca wie, co chce ze sobą po maturze zrobić. Ja też niezbyt wiedziałam i myślę, że wiele osób jest w podobnej sytuacji. Prawda jest taka, że istnieje wiele zawodów, o których nie mamy pojęcia, a te, o których słyszeliśmy, często w rzeczywistości wyglądają inaczej, niż w naszych wyobrażeniach. Stąd właśnie pomysł na serię wywiadów z przedstawicielami najróżniejszych dziedzin.  Mam nadzieję, że dzięki nim będziesz miał okazję je lepiej poznać!

Ja: Zacznij od opowiedzenia kilku słów o sobie: ile masz lat, czym się zajmujesz, gdzie można Cię znaleźć w sieci, itp.

Paulina Gaworska (PG): Paulina Gaworska mam 26 lat, jestem psychologiem, trenerem, Paulina Gaworskajuż na studiach zaczęłam się angażować w różnego rodzaju wolontariaty i działalność organizacji studenckich, aby znaleźć swoją drogę po studiach psychologicznych (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie). Dziś pracuje jako psycholog w interwencji kryzysowej oraz psycholog przedszkolny. Z dziećmi pracuję już od ok. 3 lat. Łączę w swojej pracy pomoc psychologiczną, interwencje kryzysową, terapię zabawą i tak na prawdę nic się nie wyklucza. Moją pasją jest praca z grupą – prowadzenie warsztatów, szkoleń zarówno z dorosłymi jak i z dziećmi. Można mnie znaleźć na http://paulinagaworska.pl/ oraz Facebooku.

Ja: Kiedy pojawił się u Ciebie pomysł studiowania psychologii? Czy było to już w czasach szkoły, czy może zaczęłaś od czegoś innego i dopiero po czasie zauważyłaś, że nie było to to, czym chciałabyś się zajmować?

PG: W liceum mocno się zastanawiałam co chcę robić, wahałam się pomiędzy dietetyką oraz biotechnologią, a czymś bardziej humanistycznym. Chyba przeważyła moja fascynacja ludźmi, znalazłam też świetną książkę ,,Przypadek to nie wszystko. Moje życie psychologa społecznego.” Eliota Aronsona i chyba na dobre zakochałam się w psychologii. Pojawi się u mnie potrzeba zrozumienia ludzi, odkrywania ich zasobów i potencjału.

Ja: I dziś jesteś zadowolona ze swojej decyzji? Czy studia i praca wyglądają tak, jak je sobie wyobrażałaś, czy coś mocno Cię w nich zaskoczyło?

PG: Już na studiach przestrzegano nas, że praca w zawodzie to ciągła nauka, że studia psychologiczne to tylko przygotowanie, aby ,,nie zginąć na początku”, a tak na prawdę prawdziwa nauka przyjdzie z praktyką, podpatrywaniem doświadczonych kolegów oraz kolejnymi szkoleniami, kursami i szkołami. Czy moje wyobrażenia o pracy psychologa się spełniły, myślę, że im dłużej pracuje tym bardziej mogę odpowiedzieć, że tak. Na początku to zderzenie ze ścianą, tak mało wiesz, choć masz wiele chęci, to widzisz swoje braki. Potem mozolnie przesz do przodu i coraz bardziej pewnie stajesz na nogach, uczysz się, zaczynasz wykorzystywać to czego uczyli Cię na studiach. Psychologia jest bardzo szeroką dziedziną i tak na prawda praca dwóch psychologów może się bardzo różnić. Inaczej pracuje się w szkole, inaczej w służbie zdrowia, a jeszcze inaczej u mnie w interwencji kryzysowej. Co do podjętej decyzji jestem zadowolona, ponieważ daje ogromne pole do rozwoju i niezwykłą satysfakcję, jeśli Klientom udaje się pokonać swoje demony. Co mnie zaskoczyło na minus to niewielkie zarobki w obszarze pomocy psychoogicznej.

Ja: Pod tym względem chyba podobnie jest w mojej branży informatycznej- możesz radzić sobie na studiach, a praktyka to trochę inna historia… Ale wracając do Ciebie- jak wygląda Twój typowy dzień w pracy?

PG: O, tu mnie zaskoczyłaś, bo powiem, że różnie. Pracując w interwencji każdego dnia może zdarzyć się coś innego, niby masz poumawianych klientów na konsultacje psychologiczne, przewidziane zadania, ale nie wiesz kiedy zadzwoni telefon, kiedy ktoś przyjdzie, ponieważ nagle zdecydował się poszukać pomocy w swoim kryzysie. Musisz być czujny i gotowy. Co do pracy w przedszkolu to taki typowy dzień to praca indywidualna z dziećmi, obserwacja psychologiczna w grupach, rozmowy z nauczycielami, opracowanie planu zajęć i dokumentacji, spotkania z rodzicami i rozwiązywanie bieżących problemów, więc całkowicie inaczej.

Ja: Rozumiem- czyli w pierwszym przypadku praca bardziej przypomina dzień lekarza na oddziale, niż typowego terapeuty w sensie, jaki większość osób sobie wyobraża? Wspomniałaś o nieco rozczarowujących zarobkach. Jeśli mogę spytać- co to oznacza? Czy zarobki w Twoim zawodzie są stałe i stabilne, czy wysokość pensji w danym miesiącu zależy od jakichś dodatkowych czynników?

PG: Interwencja kryzysowa ma to do siebie, że jest trochę tak o ile mogę porównać jak SOR w szpitalu, tylko dla duszy i umysłu. Pomaga w nagłych, przerastających ludzi kryzysach, z którymi sobie nie radzą i szukają wsparcia. Co do zarobków jako psycholog możesz zarabiać mało, średnio, albo bardzo dużo. Im bardziej jesteś doświadczona oraz pracujesz na swój rachunek tym więcej. Niestety, w służbie zdrowia, edukacji czy pomocy społecznej zarobki nie są duże, wszystko zależy od konkretnej placówki, miasta, jednak na początku szuka się doświadczenia, ludzi od których można się uczyć i budować swoje umiejetności.
Ja: Rozumiem. Właśnie- skoro już przy doświadczeniu jesteśmy: Czy łatwo jest znaleźć pierwszą pracę po ukończeniu studiów? Czy i z tym często bywają problemy?
PG: Mając w głowie siebie i swoich znajomych, to my już na studiach szukaliśmy wszelkich możliwych okazji do zdobywania doświadczeń – wolontariatów, praktyk, staży. Im wcześniej zadbasz o to, żeby mieć co wpisać w cv tym łatwiej. Ja swoją pierwszą pracę w zawodzie, w całkiem nowym mieście znalazłam po miesiącu poszukiwań. Niektórzy zaczynają od staży z urzędu lub w ramach okresu próbnego, inni od razu szukają płatnej pracy.
Ja: Powoli zbliżając się do końca: Jakie predyspozycje powinna mieć, Twoim zdaniem, osoba myśląca o studiach psychologicznych i przyszłości zawodowej w tej dziedzinie?
PG: Przede wszystkim wydaje mi się, że powinna lubić ludzi, lubić z nimi pracować. Odznaczać się empatią, umiejętnością refleksji nad sobą i innymi, zaangażowaniem oraz umiejętnością stawiania granic. To chyba tak na poczatek.
Ja: To jeszcze jedno pytanie w tym względzie chciałabym Ci zadać- takie interesujące mnie w sposób bardziej osobisty. Nie wiem, czy miałaś okazję dokładnie przejrzeć to, o czym piszę na swoim blogu i jakie tematy poruszam. Ale w skrócie mówiąc: Mam przeszłość związaną z zaburzeniami odżywiania (między innymi). Z tego też względu działam dość aktywnie na różnych forach o tej tematyce. I spotkałam na nich już dość sporo osób, które zainspirowane własnymi doświadczeniami chcą nieść pomoc innym i również decydują się na studia psychologiczne. Czy uważasz, że własne przeżycia mogą pomóc w takiej pracy, czy wręcz przeciwnie?

PG: Myślę, że to wiele zależy od tego jak dana osoba przepracowała swoje trudności, jeśli wszystko ma poukładane, udało jej się stanąć na nogi i ma zdrowe podejście do przeszłości, a jednocześnie jest mocno osadzona tu i teraz, ma skończone studia psychologiczne i praktykę – może być świetnym psychologiem, a jej doświadczenia dać jej siłę i dużą dozę empatii co pomaga lepiej rozumieć innych. Z drugiej strony może być tak, że dana osoba chce swoje trudności załatwiać w relacjach z innymi, za zasłoną pomocy psychologicznej będą się chowały jej nierozwiązane sprawy, które mogą negatywnie rzutować na kontakt z klientem. Myślę, że to bardzo indywidualna sprawa, przeżycie danych wydarzeń czy zmaganie się z zaburzeniami zarówno może być nieocenionym zasobem jak i dużym bagażem, który będzie przeszkadzał w pracy.

Ja: Dziękuję za Twoją opinię- od dłuższego czasu sama zastanawiałam się nad tym, co właściwie o tym sądzę. I myślę, że rzeczywiście masz rację. Chciałabyś może dodać jeszcze coś od siebie dla moich czytelników?

PG: Działajcie, szukajcie i próbujcie. Każdy ma ogromny potencjał, który wystarczy odkryć. Zanim pójdziesz do pracy zapytaj się – co lubisz robić? Co jest dla Ciebie ważne? I jak byś chciał, aby wyglądało Twoje życie? To takie pytania na start. Dziękuję Ci serdecznie za rozmowę, dla mnie to była ogromna przyjemność.

Ja: Ja również dziękuję za poświęcony czas i przybliżenie nam zawodu psychologa.


Mam nadzieję, że pierwszy z nowej serii wywiadów przypadł Ci do gustu. Jeśli sam chciałbyś opowiedzieć mi o swojej pracy, zapraszam do kontaktu przez Facebooka lub mailowo na pannakwiatkowska@o2.pl.