Skutki stosowania głodówek

Zostajemy na razie w temacie jedzenia i zaburzeń odżywiania. Dzisiaj przedstawię Wam dwa najczęstsze scenariusze będące konsekwencjami stosowania długotrwałych głodówek. Sprawdzają się w 99% przypadków.

  1. Przypadek absolutnie najczęstszy 

    W pewnym momencie nasz organizm się buntuje i zaczyna domagać jedzenia. A gdy to już następuje, zaczynamy jeść coraz więcej i więcej, coraz bardziej tracąc nad tym kontrolę. Wpadamy w tzw. extreme hunger lub kompulsywne objadanie się (to może wyglądać nieco podobnie, ale są to dwie różne rzeczy, kiedyś wyjaśnie 🙂 ). W efekcie zaczynamy tyć, często do wagi wyższej niż ta sprzed rozpoczęcia odchudzania (jakkolwiek nie znoszę kompulsji samych w sobie, to i tak mogę powiedzieć, że jestem szczęściarą, że u mnie to tylko 6-7 kg). Często próbujemy rekompensować napady wymiotami lub ćwiczeniami, ale one stają się coraz częstsze i bardziej gigantyczne…

  2. Drugi częsty scenariusz 

    Nasza silna wola jest jeszcze silniejsza niż uczucie głodu, które właściwie nas już uzależniło. Zaczynamy czuć strach do jedzenia, popadamy w anoreksję. Nasza waga gwałtownie spada, tak samo jak odporność naszego organizmu. Coraz częściej chorujemy, zaczynają wypadać nam włosy, zanika miesiączka. Aź pewnego dnia znajdujemy się w takim stanie, że niezbędny staje się pobyt w szpitalu.

Myślę, że żadna z tych wizji nikomu nie wydaje się szczególnie kusząca,a stosując regularne głodówki możemy być prawie w stu procentach pewni, że jedna z nich się spełni. Chyba nie warto?

 

***********************************************************************

Na koniec jeszcze chciałabym zaprosić wszystkich czytelników na mój fanpage na facebooku (banner z boku strony) 🙂 Od jutra przez najbliższy tydzień będę zamieszczać tam zdjęcia i opisy moich posiłków. Mam znów nieco trudniejszy okres- bardzo ciągnie mnie do objadania się i myślę, że to może mi bardzo pomóc się opanować (no bo wstyd mi by było zjeść pizzę, 10 pierników i 4 bułki, a potem się do tego przyznać- a obiecuję w tym względzie 100 % szczerość). Przy okazji może da to komuś inspirację i pomysł na posiłek, a pewnej dziewczynie, z którą dziś rano pisałam wsparcie w powrocie do zdrowego odżywiania (myślę, że jedzenie mniej, niż by się chciało i jedzenie, gdy czuje się przed tym lęk to równie trudne wyzwania)- Pozdrawiam Cię i jestem z Tobą!

 

Źródło obrazka:
http://potreningu.pl/