O człowieku, który uzależnił się od trzeźwości

Przenieśmy się na chwilę do alternatywnej rzeczywistości. Żył w niej pewien człowiek, który uzależnił się od trzeźwości. Nie chciał tego, ale trudna sytuacja w jego życiu sprawiła, że jeden niewinny wieczór bez używek zamienił się w tydzień, następnie miesiąc i rok. A potem człowiek ten pogrążył się w trzeźwości na dobre…

Continue reading „O człowieku, który uzależnił się od trzeźwości”

Świata nie zbawię…

Ostatnio moje posty były raczej lekkie pozbawione głębszych przemyśleń- co być może jest pewnym rozczarowaniem dla części z Was… Muszę więc te właśnie osoby zmartwić- prawdopodobnie tych poważniejszych wpisów, w których próbuję przekazać swoje mądrości będzie coraz mniej. Dlaczego? Już wyjaśniam…

Continue reading „Świata nie zbawię…”

Ostatni raz

Od tygodnia pisałam post o kosztach życia w Niemczech, ale jako, że będzie on nieco dłuźszy, póki co nadal jego końca nie widzę. Natomiast ni z tego, ni z owego wpadł mi do głowy nowy temat- i to o dziwo związany z narkotykami, choć myślałam, że więcej już w tej kwestii nic nie napiszę… Mowa dziś nie o samym nałogu, a o wyjściu z niego. Chciałabym przekazać kilka oczywistości, które nie dla wszystkich tymi oczywistościami są…

Continue reading „Ostatni raz”