Temat tygodnia #2- moje inspiracje na wpis

Postanowiłam przyłączyć się do akcji Temat Tygodnia na blogu karolmichalik.eu i raz w tygodniu pisać post na zadany temat. Wprawdzie nie brałam udziału od samego początku, ale nie widzę przeszkód, by zacząć od tygodnia nr 2:) Tak więc dzisiaj opowiem, skąd czerpię inspirację na wpisy na moim blogu.

1.Własne doświadczenia i przemyślenia

Tak naprawdę zdecydowana większość tematów, które poruszam, ma swoje źródło w mojej przeszłości i tym, co sama przeżyłam, a także tym, czego się dzięki temu nauczyłam. Popełniłam w swoim życiu wiele błędów, z których wyciągnęłam wnioski i teraz staram się uchronić przed nimi innych. Czy mi się to udało w przypadku choć jednej osoby? Nie wiem, ale lubię sobie wyobrażać, że tak- że to, co przeszłam miało sens i że dzięki temu ktoś inny tego przechodzić nie będzie musiał..

Oprócz tego, często w mojej głowie rodzą się przemyślenia na najróżniejsze tematy, które nie dają mi spokoju i które chcę jakoś ubrać w słowa. Wtedy również próbuję napisać post na ten temat, chociaż często w połowie okazuje się, że moje myśli są zbyt abstrakcyjne, żebym potrafiła je opisać w sposób zrozumiały dla innych. Z tego też powodu wiele spraw, które już dawno chciałam poruszyć, nadal nie ujrzały światła dziennego, bo zwyczajnie nie potrafię przelać ich na papier.

2. Dyskusje w internecie

Jestem członkiem pewnie około 25 grup na Facebooku, w każdej udzielam się dość aktywnie i czytam wpisy innych osób. Często trafiam na dość burzliwe dyskusje i tematy wywołujące spory. Skłaniają mnie one do rozmyślań, jakie jest właściwie moje zdanie na dany temat. Tak zrodziło się kilka moich postów- z tych, które potrafię spontanicznie wymienić, były to na pewno post o abstynencji alkoholowej, o bulimii sportowej, o kulcie ciała, czy jeden z nowszych o powszechności zaburzeń odżywiania.

Może niektórych rozczaruje fakt, że moich inspiracji nie czerpię z książek, czy artykułów prasowych, ale cóż… Prawda jest taka, że ostatni raz przeczytałam cokolwiek dłuższego niż 5 stron niezwiązanego ze studiami jeszcze w liceum (swoją drogą teraz też panuje taki kult ksiązki, że zaraz niektórzy zaczną na mnie psy wieszać pewnie… O, i już mam nowy pomysł na post!). Artykuły natomiast zwykle poruszają tematy w sposób zbyt „poważny” i teoretyczny, a to nie jest sposób, w jaki chcę prowadzić mojego bloga. Staram się, żeby było tu przede wszystkim dużo ode mnie- tak z głębi serca, a nie setki powielanych tekstów.

 

Źródło obrazka:
https://pixabay.com/de/gl%C3%BChbirne-licht-birne-energie-1246043/