Temat tygodnia #5- Docenić własną wartość, czyli jak zadbać o własną samoocenę

Dawno temu, jeszcze na moim starym blogu pisałam już nieco o komleksach i sposobach na zwiększenie samooakceptacji. Wiele się jednak od tego czasu w moim życiu zmieniło, na pewne sprawy patrzę w sposób mniej naiwny niż jeszcze niecały rok temu. Dlatego też bardzo ucieszył mnie wybór kolejnego Tematu Tygodnia, któy dał mi dobrą okazję do napisania kolejnych kilku słów o samoocenie i tym, jak nad nią pracować.

Przede wszystkim wyjaśnijmy sobie jedną kwestię. SAMOocena i SAMOakceptacja zależą, jak nazwa wskazuje, tylko i wyłącznie od Ciebie. Nie mogą mieć na nią wpływu żadne osoby z zewnątrz. Pamiętam, jak 3 lata temu, w szczytowym okresie mojej obsesji na punkcie chudości i wyglądu ogólnie, uzależniałam swoje SAMOpoczucie od tego, czy ktoś danego dnia zaczepił mnie na ulicy jakimś komplementem. Jakby to jedno zdanie przypadkowej osoby miało magiczną moc zwiększania mojej atrakcyjności o 90%, a jego brak powodowałby jej drastyczny spadek. Chyba dla każdego oczywistym jest, że tak się nie dzieje… Mimo to tak wielu z nas daje innym władzę sterowania naszą samooceną. Wiem też doskonale, jak trudno się od tego uwolnić i po prostu powiedzieć „od dzisiaj zdanie innych na mój temat mnie nie obchodzi”. Jest jednak kilka rzeczy, które mogą nam pomóc w uwolnieniu się spod obcych wpływów:

1. Pozbądź się tego, co źle na Ciebie działa.
Jeśli oglądanie zdjęć wysportowanych ciał na instagramie sprawia, że sama czujesz się gorsza i mało atrakcyjna, usuń z obserwowanych profile, na których są one publikowane. Jeśli Twój nastrój zależy od cyferki na wadze- wyrzuć ją. Jeśli któryś znajomy ciągle rzuca w  Twoją stronę jakieś uwagi, które sprawiają, że Twoja samoocena podupada- utnij ten kontakt. Proste, prawda?

2. Zastanów się, co w sobie lubisz.
Wypisz na kartce swoje mocne strony. Tylko nie mów, że żadnych nie masz, bo każdego się jakieś znajdą. Może i nie w każdym przypadku cechy, które w danym momencie są „modne”, ale w końcu i tak każda moda przemija… Twój talent do robótek ręcznych albo języków obcych nie jest nic warty mniej niż wysportowanie innej osoby!  Jeśli sama nie potrafisz wymienić zbyt wielu swoich zalet, zapytaj o nie bliską osobę- zdziwisz się, jak wiele dobrego widzą w Tobie inni!

3. Pracuj nad sobą.
Samooakceptacja nie jest równoznaczna z zaniechaniem jakiejkolwiek chęci zmian. Jeśli są rzeczy, nad którymi chciałabyś u siebie popracować- jak najbardziej zrób to! Sukcesy zdecydowanie podbudowują naszą wiarę w siebie. Pamiętaj jednak aby wyznaczone sobie cele były realistyczne. I żeby wynikały rzeczywiście z naszych wewnętrznych potrzeb, a nie presji wywieranej na nas przez innych.

4. Zdaj sobie sprawę, że każdy ma swoje słabsze strony.
Również wszystkie te osoby, które wzbudzają Twój podziw i zazdrość. I prawdopodobnie znalazłyby się i cechy, których to one zazdroszczą Tobie.

Pełnej samooakceptacji nie osiągniesz w jeden dzień, tydzień, ani miesiąc. Jednak dzięki regularnej pracy nad swoją samooceną, z czasem uda Ci się polubić samą siebie. Czego Ci szczerze życzę!

***********************************************************************

Jako, że jest to mój pierwszy post opublikowany w marcu, chciałabym wszystkim moim czytelnikom serdecznie podziękować za Waszą aktywność w lutym, który okazał się być do tej pory najlepszym miesiącem w historii bloga. Cieszę się, że jesteście ze mną!